Lotnicze spięcie na linii Moskwa-Paryż-Berlin. Rosja żąda dodatkowej kasy za wspólnąprodukcję samolotów pasażerskich Airbus. Niewykluczone, że prezydent Putin na wieczornym spotkaniu z Jacquesem Chirackiem nie zawaha się posunąć do szantażu.
Rosjanie mogą posunąć się do szantażu ekonomicznego, jeśli nie dostaną 30 procent udziałów oraz "prawa veta" w zarządzie europejskiego koncernu E.A.D.S, który produkuje samoloty Airbus.
Jeśli tego nie dostaną, Rosja nie kupi 100 produkowanych przez koncern samolotów. Co więcej, Moskwa sugeruje, że może wycofać zezwolenia na działalność na terenie Rosji francuskiemu koncernowi naftowemu Total. Zdaniem wielu komentatorów, Paryż i Berlin obawiają się, że Putin może również zagrozić przerwaniem dostaw gazu na Zachód.
Sprawa wyjaśni się może już dziś wieczorem - prezydent Putinem spotka się z prezydentem Chirackiem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|