Arabskie święto Ramadan to miesiąc postu i pokoju. Ale terroryści za nic mają religijne nakazy. W Iraku, w dniu rozpoczęcia świętego miesiąca, ich bomby rozerwały 26 osób w szyickiej dzielnicy Bagdadu - Mieście Sadra.
To było prawdziwe piekło. Huk bomb, świst tnących powietrze odłamków, morze ognia. Terroryści wysadzili bombę ukrytą przy zbiornikach z paliwem. Gdy w płomieniach ginęło 26 Irakijczyków, na niedalekim bazarze ich rodacy kupowali jedzenie na święto Ramadanu. W tym samym czasie w Tirkicie - rodzinnym mieście Saddama Husajna - terroryści wyrzucili z samochodów dziewięć głów obciętych irakijskim policjantom.
Ramadan to miesiąc postu, więc jeść można tylko nocą. Przez całe święto muzułmanie - od wschodu do zachodu słońca - muszą powstrzymać się od picia i jedzenia. Surowo zakazany jest też seks. Słowo „ramadan” oznacza upał i suchość. Według muzułmanów post w to święto wypala grzechy, tak jak słońce spala ziemię.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|