Pakistan bez prądu. Gigantyczna awaria objęła niemal cały, 160-milionowy kraj. Od samego rana prawie nikt nie ma światła i ciepłej wody. W miastach panika i chaos.
Po trzech godzinach od awarii udało się przywrócić elektryczność tylko w niektórych dzielnicach stolicy kraju - Islamabadzie oraz na północnym zachodzie Pakistanu. Trudno jednak powiedzieć, kiedy awaria zostanie usunięta całkowicie. Normalnie pracuje tylko kilka centrów handlowych i biur. To jednak przywilej szczęśliwych, którzy mają własne generatory prądu.
Na razie nie wiadomo, co było przyczyną awarii. Przedstawiciele służb energetycznych wykluczyli sabotaż. Twierdzą, że najbardziej prawdopodobny jest błąd techniczny. Nie chcą jednak ujawnić, co się dokładnie stało.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|