Dziennik Gazeta Prawana logo

Antyrządowy protest w Budapeszcie

12 października 2007, 13:48
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Setki flag, zespoły muzyczne, przemówienia polityków a wszystko w atmosferze festynu. Tak Węgrzy, trochę na wesoło, domagają się w Budapeszcie ustąpienia premiera Ferenca Gyurcsanya.

To fałszywe wotum zaufania - grzmią z trybuny politycy. A chodzi o piątkowe głosowanie w parlamencie, w którym Gyurcsany dostał większość głosów poparcia. Tyle, że dzięki głosom dwóch partii koalicji rządowej: socjalistów i liberałów. I to się demonstrantom nie podoba.

Premier uzyskał 207 głosów w liczącym 386 posłów parlamencie. Pogratulował mu tego nawet przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso. Telefonował w sobotę do szefa węgierskiego rządu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj