Tajna linia metra, kilka kilometrów podziemnej drogi i czteropiętrowy schron atomowy, w którym mogło ukryć się kilkaset osób - takiego odkrycia dokonano w stolicy Rumunii. Wszystko należało do byłego komunistycznego dyktatora.
Podziemne miasto Nicolae Ceausescu kazał zbudować dla siebie i swojej rodziny na początku lat 80. Budowali je wojskowi - w ścisłej tajemnicy.
Sieć tuneli rozchodzi się na około 10 kilometrów od Pałacu Ludu, w którym mieszkał dyktator. Dzięki nim Ceausescu i jego rodzina mogli szybko i niepostrzeżenie wydostać się z miasta. I tak pewnie uciekał w 1989 roku, gdy Rumunią wstrząsnęła rewolucja, a komunistyczny reżim runął.
Tajemnica podziemnego miasta żyła znacznie dłużej niż sam dyktator. Wraz z żoną został on rozstrzelany w czasie rewolucji w 1989 roku. Dopiero siedemnaście lat później badacze odkryli sieć tajemniczych tuneli pod stolicą Rumunii.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|