To jest prawdziwa córka swego ojca! Ośmioletnia Bindi - dziecko zmarłego tragicznie słynnego australijskiego łowcy krokodyli Steve'a Irwina - zaczęła właśnie zdjęcia do swojego programu "Bindi - Dziewczynka Dżungli". O czym? Oczywiście, o dzikich zwierzętach.
Zaledwie sześć tygodni temu ojciec małej Bindi zginął zaatakowany przez jadowitą rybę. Ale dziewczynka nie boi się i chce kontynuować jego dzieło. Bo, jak sama mówi, zwierząt nie
należy się bać, bo są na ziemi dla dobra środowiska.
I podobnie jak ojciec pragnie, żeby ludzie nie uciekali z krzykiem na widok krokodyla czy pająka. Dlatego wyrusza do dżungli.
Pierwsze odcinki zostały nakręcone jeszcze przed śmiercią Irwina, więc na ekranie zobaczymy go razem z córką. Ale potem Bindi będzie musiała już sobie radzić sama. Jak dobrze pójdzie, to może zostanie nową łowczynią krokodyli? Przekonamy się o tym w ciągu najbliższych kilku lat.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|