Nicole Kidman tak przejęła się losem mieszkańców Kosowa, że wyruszyła tam, by jako ambasador dobrej woli przy ONZ osobicie zobaczyć, w czym świat może im pomóc.
Kidman chce wysłuchać opowieści ludzi, którzy doświadczyli tragedii wojny na Bałkanach. "Jeśli tylko zechcą, będę ich reprezentować, będę ich głosem" - zapewnia znana australijska aktorka.
Kidman pojedzie między innymi do Dakovicy - miejscowości, w której na przełomie 1998 i 1999 roku zaginęło bez wieści ponad tysiąc osób.
Polityczna sytuacja Kosowa jest wciąż niepewna. Zamieszkujący je Albańczycy chcą pełnej niezależności, czemu sprzeciwiają się zarządzający prowincją Serbowie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|