Dziennik Gazeta Prawana logo

NATO nie chce u siebie Gruzji

12 października 2007, 13:53
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Gruzini wierzyli, że wstąpienie do NATO pomoże im rozwiązać problemy z Moskwą, i że wreszcie skończą się rosyjskie prowokacje. Zachód nie chce się jednak mieszać w ten konflikt. Gruzja może więc dołączyć do tego paktu wojskowego, ale jeśli... pogodzi się z Rosją.

"Zdaję sobie sprawę z napięć między Gruzją a Rosją. To są jednak sprawy dwóch państw, w które NATO się nie miesza" - tym oświadczeniem generał Raymond Henault, dowódca sił NATO, rozwiał nadzieje Gruzinów. Powiedział jasno, że dopóki ich kraj nie załagodzi sporu z Rosją, to nie ma szans, by znaleźć się pod parasolem ochronnym tego paktu wojskowego.

A właśnie dlatego Gruzja chciała być w NATO. Bała się, że zostanie sama przeciw silnemu rosyjskiemu niedźwiedziowi. Dlatego prezydent Michaił Saakaszwili błagał Zachód o pomoc. Jak widać jednak nikt nie chce pomóc w rozwiązaniu konfliktu i Zachód daje Rosji wolną rękę. A Putin na pewno skorzysta z tego prezentu...

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj