Dziennik Gazeta Prawana logo

Ukradł telewizor, a potem wrócił po pilota

12 października 2007, 14:19
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Telewizor bez pilota, to żaden łup - uznał rabuś z południowo-zachodniej Francji. Więc wrócił po niego do mieszkania, skąd wyniósł wcześniej telewizor. I tu wpadł prosto w ręce policji.

Złodziej połaszczył się na telewizor pewnego emeryta we francuskiej miejscowości Mussidan. Włamał się do mieszkania staruszka. I widać, dostał małpiego rozumu. Wytaszczył odbiornik. Następnie jeszcze skusił się na kilka myśliwskich strzelb. I zadowolony wyszedł.

Jego radość nie trwała jednak długo. Bo gdy już na spokojnie przyjrzał się skradzionej zdobyczy - spostrzegł, że do telewizora brakuje mu pilota. Od razu wrócił na miejsce kradzieży, bo przecież jak tu zmieniać kanały bez pilota.

W tym czasie okradziony emeryt był już na posterunku i o wszystkim opowiadał mundurowym. A zaalarmowani przez niego sąsiedzi przyuważyli podejrzanego typa, który majstruje przy zamku staruszka. I wezwali mundurowych. Ci złapali złodziejaszka na gorącym uczynku. "Wrócił po pilota" - śmiał się potem jeden z policjantów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj