Wielka Brytania nadal będzie imperium atomowym, a na modernizację uzbrojonych w broń jądrową okrętów podwodnych laburzystowski rząd przeznaczy kilkadziesiąt miliardów dolarów - pisze DZIENNIK.
Premier Tony Blair ogłosił wczoraj, że Londyn zamierza zamówić nową generację uzbrojenia. Nie przestraszył się wewnątrzpartyjnej opozycji, która od lat domaga
się, by brytyjska armia w ogóle zrezygnowała z broni jądrowej. Szefa rządu całkowicie popierają opozycyjni konserwatyści.
Plan Blaira obejmuje zakup nowych okrętów podwodnych uzbrojonych w systemy jądrowe Trident (Trójząb). Obecne cztery jednostki wychodzą z użycia w 2025 r. i część laburzystów liczyła, że po tej dacie Zjednoczone Królestwo zacznie zmniejszać swój arsenał. "To bardzo drogi system uzbrojenia, który budowano na czas zimnej wojny " - mówił w listopadzie były minister spraw wewnętrznych Charles Clarke. Eksperci wyliczają koszty budowy i uzbrojenia czterech okrętów bardzo różnie - jedne szacunki mówią o 20 mld, inne aż o 77 mld dol.
W Partii Pracy wciąż wielu polityków przywiązanych jest do pacyfistycznej retoryki z lat 80., kiedy laburzyści postulowali jednostronne rozbrojenie atomowe i narażali się na zarzuty, że osłabiają potencjał obronny kraju w starciu z sowieckim imperium. Jedna z gazet przewiduje, że Blair musi się liczyć z rebelią co najmniej jednej czwartej laburzystowskiej frakcji. Jeżeli większościowy klub nie poprze go w całości, plan przejdzie jednak głosami konserwatystów, którzy uważają, że sprawne siły jądrowe to jedno ze źródeł prestiżu Wielkiej Brytanii.
Plan Blaira obejmuje zakup nowych okrętów podwodnych uzbrojonych w systemy jądrowe Trident (Trójząb). Obecne cztery jednostki wychodzą z użycia w 2025 r. i część laburzystów liczyła, że po tej dacie Zjednoczone Królestwo zacznie zmniejszać swój arsenał. "To bardzo drogi system uzbrojenia, który budowano na czas zimnej wojny " - mówił w listopadzie były minister spraw wewnętrznych Charles Clarke. Eksperci wyliczają koszty budowy i uzbrojenia czterech okrętów bardzo różnie - jedne szacunki mówią o 20 mld, inne aż o 77 mld dol.
W Partii Pracy wciąż wielu polityków przywiązanych jest do pacyfistycznej retoryki z lat 80., kiedy laburzyści postulowali jednostronne rozbrojenie atomowe i narażali się na zarzuty, że osłabiają potencjał obronny kraju w starciu z sowieckim imperium. Jedna z gazet przewiduje, że Blair musi się liczyć z rebelią co najmniej jednej czwartej laburzystowskiej frakcji. Jeżeli większościowy klub nie poprze go w całości, plan przejdzie jednak głosami konserwatystów, którzy uważają, że sprawne siły jądrowe to jedno ze źródeł prestiżu Wielkiej Brytanii.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|