W RPA poszło z dymem 325 tysięcy euro. Dokładnie tyle wart był obraz południowoafrykańskiego malarza Hendrika Pierneefa, który został spalony przez złodzieja. Dlaczego? Bo rabuś przestraszył się mundurowych.
Mężczyzna wyciął obraz "U Złotych Wrót" z ram podczas jednej z wystaw Pierneefa w Johanesburgu. Policja odnalazła złodzieja po kilku dniach, jednak obrazu nie uratowała. Rabuś spalił dzieło, bo nie mógł znaleźć kupca, a bał się, że mundurowi przyłapią go ze skradzionym eksponatem.
Teraz mężczyzna nie ma ani obrazu, ani pieniędzy i jeszcze dodatkowo odpowie za zniszczenie wartościowego przedmiotu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|