Śnieg spadł na namioty beduinów niedaleko miasteczka Rahat na pustyni Negev. Koczownikom było tak zimno, że część odmroziła sobie ręce i nogi. Władze musiały ich ulokować w miejscowej szkole, gdzie dostali grube koce i ciepłe jedzenie, by móc przeżyć kilka najbliższych dni, póki pogoda się nie poprawi.
Jednak wielu ludzi się cieszy, choć śniegu jest wciąż za mało, by pozjeżdżać na sankach czy ulepić bałwana. Według izraelskich meteorologów, to dopiero początek zimy. Zapowiadają dalsze opady. Dlatego władze już szykują się do akcji odśnieżania ulic.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
