Wracali ze zmiany na platformach wiertniczych. Po wylądowaniu na dwóch z nich śmigłowiec miał jeszcze zabrać robotników z trzeciej. Nie doczekali się - maszyna runęła w morze 40 kilometrów od północno-zachodnich wybrzeży Anglii.
Ratownicy odnaleźli sześć ciał mężczyzn. Siódmego, który był na pokładzie, wciąż nie odnaleziono. Na pokładzie było pięciu pracowników firmy wydobywającej gaz i dwóch członków załogi.
Nie wiadomo, co się stało. Świadkowie mówią, że wypadek wyglądał, jakby śmigłowiec spadł z platformy, z której startował. Są przesłuchiwani.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|