Jedna z koleżanek Chelsy powiedziała gazecie "The Sun", że "dziewczyna następcy tronu szuka zajęcia, które pozwoliłoby myśleć o czymś innym, gdy jej chłopak
ma walczyć na wojnie".
Oficjalnie brytyjscy wojskowi utrzymują, że decyzja jeszcze nie zapadła, chociaż już kilka miesięcy temu mówiło się, że od maja 2007 roku miałby wraz ze swoim regimentem kawalerii Blues
and Royals patrolować granicę iracko-irańską.
Książę Harry jest zdeterminowany, by zostać czynnym wojskowym, więc termin wyjazdu mógł zostać przyspieszony. W przypadku, gdyby do Iraku faktycznie trafi, dostanie dowództwo nad
100-osobową jednostką. W Iraku stacjonuje obecnie 7200 żołnierzy Jej Królewskiej Mości.
W maju 2005 roku książę Harry wstąpił do Królewskiej Akademii Wojskowej w Sandhurst. Wyszedł z niej już jako oficer w połowie grudnia tego roku.