Jak przypomina "Der Spiegel", we wrześniu Merz chciałby ugościć w Niemczech prezydenta USA i pokazać mu Kallstadt w Palatynacie, skąd pochodzą przodkowie Trumpa. Ta wizyta stoi jednak pod znakiem zapytania. Kanclerz przyznawał ostatnio, że gospodarz Białego Domu "w tej chwili nie jest do niego najlepiej nastawiony".
Rosnący gniew Trumpa na Niemcy
"Dotąd przewodniczący CDU jako przekonany zwolennik transatlantyzmu starał się utrzymywać rozsądne relacje robocze z szefem Białego Domu i krytykować go co najwyżej za zamkniętymi drzwiami i w wyważony sposób. (...) Teraz jednak Merz publicznie dystansuje się od Trumpa w sprawie wojny z Iranem, a to coraz bardziej wywołuje gniew prezydenta USA" – ocenia "Der Spiegel".
Niemiecki tygodnik twierdzi, że w Berlinie "najwyraźniej uznano, że dotychczasowa powściągliwość nie sprawia, że prezydent uwzględnia Niemcy lub Europę w swoich decyzjach". Jednocześnie rosną obawy o skutki wojny, bo "nie widać strategii zakończenia konfliktu, a już teraz jego konsekwencje odczuwalne są na całym świecie – także w Niemczech".
Konfrontacyjny kurs Merza "ryzykowny"
"Der Spiegel" pisze, że choć "konfrontacyjny kurs kanclerza jest zrozumiały", to zarazem "niesie ryzyko". Główna obawa dotyczy relacji transatlantyckich. „Jeśli pójdzie źle, to Trump, znany ze skłonności do odwetu, może pamiętać krytykę przy przyszłych negocjacjach, np. handlowych” - twierdzi tygodnik. Prócz tego spór między Trumpem a Merzem „może mieć realne skutki dla wsparcia Ukrainy”.
"Karta" wycofania wojsk USA z Niemiec
Niemiecka gazeta przypomina, że wycofanie wojsk USA z Niemiec nie jest obecnie planowane, lecz Trump w przeszłości już to rozważał. Ostrzega przy tym, że "decyzja może się w każdej chwili zmienić".