Dziennik Gazeta Prawana logo

Hejterzy atakowali córkę Karola Nawrockiego. "Poniosą odpowiedzialność karną"

Wejście pary prezydenckiej do Pałacu Prezydenckiego
Daniel Nawrocki, Anrtoni Nawrocki, Katarzyna Nawrocka, Marta Nawrocka/East News
Siedmioletnia Kasia, córka prezydenta Karola Nawrockiego, była rok temu celem hejterów. Dziewczynka towarzyszyła rodzicom podczas oficjalnych uroczystości. W Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Mokotów prowadzone są dwa duże postępowania dotyczące treści znieważających dziewczynkę - dowiedziała się redakcja portalu Gazeta.pl. W tej sprawie śledczy zwrócili się po pomoc do USA i Chin.

Podczas wieczoru wyborczego 1 czerwca 2025 r. po drugiej turze wyborów prezydenckich Karolowi Nawrockiemu towarzyszyli żona oraz dzieci. Największą uwagę zwróciła 7-letnia wtedy Kasia. Dziewczynka wymachiwała flagą, tańczyła, machała i posyłała serduszka do zebranych na sali.

Marta Nawrocka o hejcie

Żywiołowe reakcje 7-latki wzbudziły wśród Polaków wiele sympatii. Pojawiły się również i negatywne komentarze na jej temat, a fala hejtu i obraźliwe wpisy zalały internet. Wiele osób broniło dziewczynki, wskazując, że nie można atakować 7-latki, a jej zachowanie było spontaniczne i naturalne jak u dziecka. Marta Nawrocka zamieściła wtedy wymowny wpis. "Serce każdego rodzica bije dla swoich dzieci. To najpiękniejszy dar, jaki można otrzymać. Dziecięcy uśmiech, radość, beztroska powinny być wpisane w życie naszych najmłodszych pociech" - czytamy we wpisie Marty Narockiej. Wymieniła trójkę swoich dzieci z imienia: Daniela, Antka i Kasię. Marta Nawrocka w subtelny aczkolwiek stanowczy sposób napisała o tym w swoim poście. "Zatrzymajmy się na chwilę i pomyślmy, jak słowa mogą ranić. Każde dziecko zasługuje, by dorastać w świecie pełnym miłości i akceptacji. Zwracam się więc z prośbą do Państwa: chrońmy najmłodszych, pozwólmy im cieszyć się najpiękniejszymi momentami w ich życiu" - napisała Nawrocka. Dodała, że Kasia wszystkich pozdrawiam.

Sprawa dotyczy publicznego nawoływania do popełnienia zbrodni

Redakcja portalu Gazeta.pl ustaliła, że w Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Mokotów prowadzone są dwa duże postępowania dotyczące treści znieważających Kasię Nawrocką. Analizą objęto ok. 30 tys. wpisów. Większość z nich pochodzi ze zgłoszeń, które wpłynęły do Biura Rzecznika Praw Dziecka. Prokuratura skierowała w tej sprawie wnioski o międzynarodową pomoc prawną do Stanów Zjednoczonych. A chodzi o uzyskanie danych właścicieli kont w mediach społecznościowych jak np. Facebook czy Instagram. Ponadto prokuratura skierowała wniosek do Chin o międzynarodową pomoc prawną w sprawie treści, która pojawiła się na TikToku. "Sprawa jest poważna, bo dotyczy publicznego nawoływania do popełnienia zbrodni" - podkreśla portal Gazeta.pl.

Autorzy ataków na Kasię Nawrocką poniosą odpowiedzialność

"Nikomu nie postawiono jeszcze zarzutów. Biorąc jednak pod uwagę to, co już wiemy, można stwierdzić, że niektórzy autorzy wpisów poniosą odpowiedzialność karną" - przekazał w rozmowie z portalem Gazeta.pl prokurator Piotr Antoni Skiba z Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj