Koło domu mordercy i jego służącego - partnera w zbrodni - policja odnalazła 17 szkieletów młodych kobiet i dzieci. Dwóch mieszkańców New Delhi porywało swoje ofiary z ulicy lub nakłaniało do wejścia na teren posesji. Tam były gwałcone, duszone i pozbawiane głów.
Miejscowy biznesmen i jego służący porywali, gwałcili i zabijali swoje ofiary przez półtora roku. Policja, choć otrzymywała zgłoszenia o kolejnych zaginionych, nic nie zrobiła.
Żaden mundurowy nawet nie zainteresował się podejrzanym zachowaniem właściciela domu w bogatej, willowej dzielnicy miasta. Dlaczego? Bandyci porywali najbiedniejsze kobiety i dzieci. A tymi z najniższej kasty nikt się nie interesuje.
Za zaniedbania zawieszonych zostało już kilkunastu policjantów. Mordercy przyznali się do zgwałcenia i zabicia dziesięciu osób, choć w okolicach ich domu zaginęło około czterdziestu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl