Widziano go ponoć w miejskim parku, w wąskich uliczkach i jak pod osłoną nocy przemykał przez zaułki Bagdadu. Część osób widziała go też, jak zamawiał jedzenie w restauracji. Oczywiście wszystko można zrzucić na przypadkowe podobieństwo wielu osób z Husajnem. Inna sprawa to działalność członków partii Baas, zwolenników dawnego reżimu, którzy chętnie podtrzymują wiarę, że Saddam - albo przynajmniej jego duch - wciąż jest z Irakijczykami.
Ciało Saddama pochowano w jego rodzinnej wiosce Awja, koło Tikritu, niecałą dobę po tym, jak został powieszony. W tym samym czasie do internetu wyciekł film nakręcony telefonem komórkowym, na którym uchwycono moment opuszczenia zapadni i śmierć dyktatora. Od razu pojawiła się też internetowa strona Saddam Is Not Dead.
O ile Elvis wiecznie żywy jest i będzie, to lepiej, by Saddam martwym pozostał.