Dziennik Gazeta Prawana logo

Dziecięce porno zamiast pracy semestralnej

12 października 2007, 14:54
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Zamiast płyty CD z pracą zaliczeniową, uczeń college'u z Fall River w stanie Massachusetts wręczył swojemu profesorowi część swojej przepastnej kolekcji dziecięcej pornografii. Gdy zorientował się w pomyłce, próbował odzyskać płytę. Nie zdążył - policja zajęła się jego chorym kolekcjonerstwem.

Z aresztu wypuszczono go po tym, jak ktoś z rodziny zapłacił 500 dolarów kaucji. 18-letni Andrew Erickson twierdzi, że jest niewinny i płyta nie należy do niego. Sędzia raczej nie da się przekonać, zważywszy, że po przeszukaniu jego domu policja znalazła resztę porno-zbioru zdjęć i filmów. Pokazane na nich dzieci miały od 7 do 14 lat.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj