Zamiast płyty CD z pracą zaliczeniową, uczeń college'u z Fall River w stanie Massachusetts wręczył swojemu profesorowi część swojej przepastnej kolekcji dziecięcej pornografii. Gdy zorientował się w pomyłce, próbował odzyskać płytę. Nie zdążył - policja zajęła się jego chorym kolekcjonerstwem.
Z aresztu wypuszczono go po tym, jak ktoś z rodziny zapłacił 500 dolarów kaucji. 18-letni Andrew Erickson twierdzi, że jest niewinny i płyta nie należy do niego. Sędzia raczej nie da się przekonać, zważywszy, że po przeszukaniu jego domu policja znalazła resztę porno-zbioru zdjęć i filmów. Pokazane na nich dzieci miały od 7 do 14 lat.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl