Wśród wielu ofiar powodzi, jaką na Nowy Orlean sprowadził w 2005 roku huragan, było też tysiące embrionów trzymanych w szpitalnych zamrażarkach. Jednak syn Rebeki Markham urodzi się 16 stycznia, dziewięć miesięcy po zaszczepieniu jej embrionu uratowanego z zatopionego szpitala.
Album z pierwszymi zdjęciami dziecka mógłby zawierać ciekawe zdjęcia. Byliby tam m.in. policjanci w gumowych pontonach, wydobywający zbiorniki z embrionami z zalanego szpitala, i szeroki
uśmiech przyszłej mamy, w której ręce kilka dni później zbiornik trafił. Życie swojego syna państwo Markham zawdzięczają ofiarnej pracy kolegów pana Glena Markham, nowoorleańskiego
policjanta.
Ich syn pochodzi z partii 1400 uratowanych embrionów, które w zbiornikach chłodzonych ciekłym azotem przetrwały uderzenie huraganu "Katrina" z 2005 roku i dwa tygodnie powodzi,
podczas której klinika leczenia bezpłodności szpitala Lakeland znalazła się pod wodą.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz