Mimo że w USA gigantyczne opady śniegu sparaliżowały wielkie prerie, na pozostałych obszarach jest ciepło, jak nigdy dotąd. Zwłaszcza na wybrzeżach. W New Jersey kwitną krokusy, w Minnesocie anulowano coroczne zawody - wędkowanie na krze lodowej. W Chicago po polach golfowych hasają gracze.
W Nowym Jorku, gdzie kwitną drzewa, nie było jeszcze śniegu tej zimy - pierwszy raz od 1877 roku. W New Jersey także mają najcieplejszą zimę od 111 lat - wtedy zaczęto robić pomiary. Większość wschodniego wybrzeża USA i środkowego zachodu też nie narzekają na mrozy.
Meteorologowie tłumaczą nienormalną sytuację kilkoma czynnikami. El Niño, trend klimatyczny ocieplający Ziemię, jest głównym sprawcą zamieszania. Poza tym silne wiatry - na dużych wysokościach nad ziemią - nie pozwalają na ucieczkę ciepłego powietrza z południa.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|