Mieszkańcy okolic Atlanty zimą zmagali się do tej pory z burzami śnieżnymi i ulicami, które skuwał lód, ale nigdy nie szalały tam w tym czasie tornada. A tak jest tej zimy. 70 km na południe od miasta w ciągu ostatnich 3 dni już dwie takie wietrzne burze zniszczyły kilkadziesiąt domów.
W drugim z tornad, które odwiedziło ten region, wiatr z prędkością 100 km/h zniszczył co najmniej 20 domów, powywracał setki drzew, zerwał linie z napięciem, zniszczył stacje benzynowe. Na szczęście nikt nie został nawet poważnie ranny. W poprzednim, które odwiedziło Greeenville Spartanbur, wiatr rzucał samochodami, jakby te były zabawkami.
Pogoda w Stanach powariowała. W Kolorado tak sypie śniegiem, że nie pamiętają tak wielkich opadów. Za to w dystrykcie Waszyngtonu kwitną wiśnie, zupełnie jakby był już kwiecień. W Nowym Jorku biegają zaś w koszulkach, bo wiosna tam zawitała na dobre.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|