Iran wysłał w tej sprawie list do irackiego MSZ. "Około 5 rano miejscowego czasu, po rozbrojeniu strażników, wojsko amerykańskie włamało się do pomieszczeń konsulatu, nie podając przy tym żadnego powodu, po czym aresztowało sześciu jego pracowników" - brzmi komunikat. Agencja podała także, że wojsko zabrało komputery i wszystkie dokumenty.
Państwowa telewizja w Iraku potwierdziła konfiskatę sprzętu i dokumentów. Kurdyjska stacja podała z kolei, że opuszczony budynek konsulatu zajęły siły kurdyjskie. Amerykańskie władze
od dawna oskarżają przybywających z Iranu szyitów o "mieszanie się w sprawy Iraku", którym od niedawna rządzą właśnie uciskani przez Saddama Husajana szyici.
W grudniu 2006 wojska amerykańskie aresztowały w Bagdadzie kilkunastu obywateli Iranu, oskarżając ich o współudział w atakach na irackie posterunki i porwania dyplomatów.