Zamarznięte na kość ciało mężczyzny znaleziono w nadkolu belgijskiego odrzutowca linii SN Brussels. Mieszkaniec Gambii próbował nielegalnie dotrzeć do Brukseli kryjąc się w podwoziu. Niestety nie udało się. Zamarzł w czasie lotu.
Samolot leciał z Gambii przez Senegal do Belgii, ale z dokumentów znalezionych przy mężczyźnie wynika, że wsiadł w gambijskiej stolicy, Banjul. Gdy samolot wzbił się w powietrze,
mężczyzna kryjący się w podwoziu maszyny właściwie nie miał szans.
Na wysokościach, które osiągają odrzutowce, temperatura spada znacznie poniżej zera - nawet do minus 30 stopni Celsjusza. Do tego powietrze jest rozrzedzone i do płuc trafia znacznie mniej
tlenu.
Belgijska policja wszczęło śledztwo. Jednak już na początku stwierdzono, że podobne wypadki zdarzały się nie raz. I problem w tym, że nie bardzo wiadomo jak im zapobiec.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane