Bomby, ukryte w dwóch samochodach zaparkowanych przed uniwersytetem w Bagdadzie, zabiły ponad 70 studentów. Dwie inne eksplozje zabiły wiernych przed sunnickim meczetem w centrum stolicy
Iraku: najpierw wybuchła bomba ukryta przy drodze do meczetu, a po kilku minutach druga, ukryta w stojącym w pobliżu motocyklu.
Drugi wybuch miał zabić ludzi niosących pomoc rannym z pierwszej eksplozji. W sumie w obu eksplozjach zginęło ponad 80 osób, rannych była ponad setka.
Kilka godzin wcześniej, w innej części miasta, saperzy z irackiej policji rozbroili jeden ładunek, by chwilę później pomagać wynosić czterech zabitych w eksplozji drugiego ładunku, którego
wcześniej nie odkryli.
Wedle danych ONZ, w zeszłym roku w zamachach zginęło ponad 34 tys. Irakijczyków.