Obama twierdzi, że ma program, który zjednoczy cały naród. Zaczął od powołania swojego komitetu wyborczego i zbiórki pieniędzy na kampanię. Chce, by Partia Demokratyczna wystawiła właśnie jego. Kampanię rozpocznie już 10 lutego.
"Nasi przywódcy w Waszyngtonie nie są zdolni do współpracy i na pewno nie działają wedle zdrowego rozsądku" - tak Obama krytykuje rządzących. "Polityka stała się walką o pieniądze i wpływy, zapomina się o poważnych problemach" - dodaje. Pewny siebie i dowcipny, Barack Obama może okazać się czarnym koniem nadchodzących wyborów. Dosłownie i w przenośni.
Polityczni komentatorzy uważają, że jego obecność wśród białych zazwyczaj kandydatów może skłonić do głosowania całe rzesze czarnych i latynoskich emigrantów, którzy w wielu okręgach stanowią większość obywateli.