Były ambasador USA przy ONZ, John Bolton, wie, jak powstrzymać Północną Koreę przed wyprodukowaniem bomby atomowej. Trzeba tylko... usunąć tyrana z Phenianu, Kim Dzong Ila. Najlepiej głodem.
"Jedynym wyjściem jest upadek reżimu i pokojowe zjednoczenie obu Korei" - mówił Bolton japońskim dziennikarzom, podczas swej wizyty w Tokio. Według niego, nie da się inaczej powstrzymać dyktatury Kima od wyprodukowania broni atomowej.
Amerykanin mówi jednak wprost: nie chodzi o zbrojny atak na Phenian.
Według Boltona, najszybszym sposobem byłoby zagłodzenie dyktatora. Stąd trzeba jak najszybciej wprowadzić bardzo surowe sankcje, by ktoś wreszcie zbuntował się przeciw Kimowi. Jedynym problemem są Chiny i Rosja, które są przeciw sankcjom wobec Phenianu. Jednak Bolton twierdzi, że państwa te już zaczynają rozumieć, że same negocjacje nic nie dają. I poprą bardzo ostre restrykcje na handel z koreańskimi komunistami.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl