W katastrofie amerykańskiego śmigłowca na północny wschód od Bagdadu zginęło 12 marines. Nie wiadomo, czy był to wypadek, czy też maszyna została zestrzelona przez terrorystów.
Na pokładzie śmigłowca znajdowało się czterech członków załogi i ośmiu pasażerów. Wszyscy zginęli. Śmigłowiec Blackhawk rozbił się w sobotę na północny wschód od Bagdadu.
Agencja Associated Press zwracała uwagę, że w krótkim oświadczeniu sił USA tym razem zabrakło umieszczanego zwykle w podobnych sytuacjach sformułowania, że śmigłowiec nie został
zestrzelony. Zdaniem agencji, może to wskazywać, że maszynę strącili rebelianci.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|