Dziennik Gazeta Prawana logo

Wylecieli z samolotu, bo ich dziecko płakało

12 października 2007, 15:14
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Amerykańskie linie AirTran usunęły z pokładu rodzinę z 3-letnią dziewczynką, bo mała płakała, wierciła się i nie chciała zapiąć pasów. Samolot nie mógł z jej powodu wystartować. Rodzice z dzieckiem lecieli z Florydy do domu w Bostonie.

"Nie dano nam możliwości, by ją uspokoić, tylko od razu wyrzucono" - denerwuje się Julie Kulesza, matka dziewczynki. "Dziecko wchodziło pod fotel i biło pasażerów" - odbija piłeczkę rzecznik operatora lotniczego. I dodaje, że rodzice nie chcieli przypiąć jej do fotela, tylko zażądali, by podróżowała na kolanach u matki. "To niedozwolone" - oburza się rzecznik.

Julie i Gerry Kulesza przez kwadrans nie potrafili usadzić w fotelu swej córki Elly, a przepisy wyraźnie nakazują, by dzieci powyżej dwóch lat latały zapięte w fotelach. Setka pasażerów z nadzwyczajnego opóźnienia szczęśliwa nie była, więc załoga zdecydowała się na radykalny krok. I rodzina z płaczącą córką została na ziemi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj