Pierwsze urządzenie odnaleziono na przystanku autobusu i metra. Później policja odebrała jeszcze kilka telefonów od mieszkańców, których zaniepokoiły paczki z migającym rysunkiem umieszczone w różnych punktach miasta. Jak twierdzili świadkowie, z niektórych wystawały kable elektryczne. "To może być bomba" - alarmowali policję.

Na miejsce wysłano brygadę antyterrorystyczną i zamknięto mosty oraz autostrady. Dopiero wówczas okazało się, że migające obiekty reklamowały nową serię kreskówki "Aqua Teen Hunger Force". A świetlne sylwetki na nich to postacie z filmu.

Policja aresztowała 29-letniego Petera Berdovsky'ego i Sean'a Stevensa, którym zlecono rozmieszczenie niefortunnych reklam. Sąd jednak uznał, że nie są winni wywołania paniki w mieście.

Firma producenta przeprosiła mieszkańców Bostonu.