Nieszczęście było blisko. Setkom zmarzniętych ludzi groziła śmierć w lodowatych wodach Morza Ochockiego. U wybrzeży Sachalinu oderwał się fragment kry, na której było ponad 400 osób, w tym wiele kobiet i dzieci. Do akcji ratunkowej ruszyły śmigłowce, łodzie i pontony.
Wiatr i silny prąd zaczęły spychać krę na pełne morze. 442 osobom śmierć zajrzała w oczy. W każdej chwili kra mogła się pokruszyć, a wtedy wszyscy wylądowaliby w lodowatych wodach Morza Ochockiego.
Natychmiast zarządzono akcję ratunkową. Ludzi zabierały łodzie, pontony, a nawet śmigłowce. "Uratowano wszystkie 442 osoby" - podało w komunikacie rosyjskie Ministerstwo ds. Sytuacji Nadzwyczajnych.
Mieszkańcy półwyspu Sachalin i innych rejonów dalekiego wschodu Rosji - najbiedniejszych w tym kraju - najczęściej żyją z rybołóstwa. I właśnie gdy łowili na krańcu lodowej tafli, kra pękła i zaczęła dryfować.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|