Najpierw w jednym z budynków w historycznej dzielnicy Valparaiso (Chile) eksplodował gaz. Potem wypadki potoczyły się bardzo szybko. W ogniu stanął cały zabytkowy kwartał. Runęły dwa domy. Zginęło przynajmniej sześć osób. Kilkadziesiąt jest bez dachu nad głową.
Strażacy walczyli z ogniem prawie dwie doby. I choć sytuacja wydaje się już opanowana, co chwila spod ruin wyrastają nowe jęzory płomieni. Po gruzowisku, nie bacząc na wysoką temperaturę, cały czas krążą ratownicy z psami. Znaleźli już pięć ciał. Kilkadziesiąt osób jest rannych. Jedna ciężko poparzona osoba zmarła.
Burmistrz Valparaiso, Aldo Cornejo, umieścił 70 osób, które pozostały bez dachu nad głową, w jednym z miejskich hoteli.
Ten pożar to wielka tragedia dla pięknego miasta. Valparaiso ze względu na swe zabytki w 2003 roku trafiło na listę światowego dziedzictwa kulturalnego UNESCO.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|