Organizatorzy pokazów w Nowym Jorku przyznają, że choć dostrzegają problem, nie zamierzają niczego zmieniać. "To zniszczyłoby ten biznes" - mówi Diane Furstenberg, z Council of Fashion Designers of America.
Występującym na show dziewczynom, w tym Polce, 19-letniej Magdalenie Frąckowiak, zapewniono poranny posiłek składający się z tartinek, szampana i energetycznych napojów z kofeiną. "Zawsze podają szampana, ale żadna z dziewczyn stara się nie upijać" - zapewnia Frąckowiak. O tym co dzieje się w łazience przed pokazem nie chciała mówić.
Problem głodzenia się modelek, coraz częściej przypominających żywe szkielety, jest codziennością świata mody. Hiszpanie zareagowali, wprowadzając ograniczenia dla modelek o zaniżonym BMI, czyli tzw. indeksie masy ciała.
Jednak światowe stolice mody nie podchwyciły pomysłu. Podobne ograniczenia przyjęli tylko organizatorzy pokazów w Mediolanie.
W Nowym Jorku, Londynie i Paryżu wciąż występować mogą modelki z BMI poniżej 18,5. Taką wartość osiągają modelki o wzroście 173 cm i wadze 55,4 kg.