Dziennik Gazeta Prawana logo

Zagadkowa śmierć aktorki Magdaleny Majtyki. Są nowe informacje w śledztwie

dzisiaj, 10:44
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Majtyka
Magdalena Majtyka zmarła w niewyjaśnionych do tej pory okolicznościach/Facebook
Aktorka Magdalena Majtyka zaginęła 4 marca. Dzień później znaleziono jej ciało w lesie, nieopodal samochodu. Do tej pory nie wiadomo, co tak naprawdę się stało. Teraz na jaw wyszła nowa informacja.

Magdalena Majtyka grała w serialach. Były to m.in. takie hity, jak „Ojciec Mateusz”, „Na Wspólnej” czy „Świat według Kiepskich”. Występowała również w teatrze. 4 marca 2026 roku Magdalena Majtyka zaginęła po wyjściu z domu na wrocławskich Wojszycach. Mąż zgłosił to na policję. Rozpoczęto poszukiwania. Służby trafiły na ciało aktorki dzień później, 5 marca, w lesie pod Biskupami Oławskimi, około 50 kilometrów od Wrocławia. Tuż przy leśnym dukcie stał osobowy, uszkodzony opel.

Nowe ustalenia policji ws. śmierci Magdaleny Majtyki

Śledczy analizują przebieg ostatnich godzin życia aktorki oraz okoliczności wypadku, w tym to, jak doszło do kolizji i dlaczego samochód był zamknięty, podczas gdy ciało znaleziono w znacznym oddaleniu od pojazdu. Rzecznik Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu poinformował w rozmowie z Faktem, że na miejscu zdarzenia znaleziono kluczyki do samochodu, które zabezpieczono w ramach prowadzonego śledztwa. Jak wynika z dotychczasowych ustaleń, nie ma przesłanek, by w śmierć aktorki były zaangażowane osoby trzecie. Lokalizacja odnalezienia kluczyków ma istotne znaczenie dowodowe i może pomóc w odtworzeniu przebiegu wydarzeń.

Wzruszające słowa męża na pogrzebie Magdaleny Majtyki

Uroczystość pogrzebowa 41-letniej Magdaleny Majtyki odbyła się 17 marca na Cmentarzu Komunalnym Grabiszyn we Wrocławiu. Miała świecki charakter i trwała około pół godziny. Wzięli w niej udział najbliżsi, przyjaciele oraz środowisko teatralne, z którym aktorka była związana, zwłaszcza z wrocławskim Teatrem Capitol. Kulminacyjnym punktem uroczystości było odczytanie listu napisanego przez męża zmarłej. Piotr Bartos nie był jednak w stanie samodzielnie wypowiedzieć przygotowanych słów. "A teraz wyszłaś i wiem, że już nie wrócisz. Tęsknię. Ja i Karina postaramy się zmieniać świat wokół nas na lepszy, uśmiechać się do ludzi tak, jak tylko ty potrafiłaś. Kocham cię" - napisał m.in. mąż aktorki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj