Dziennik Gazeta Prawana logo

Tajlandia idzie na wojnę z internetem

13 października 2007, 14:06
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Za ten film można dostać w Tajlandii 15 lat więzienia - głosi klip opublikowany wczoraj na internetowym portalu YouTube. W tle - jak informuje DZIENNIK - pod napisem przewijają się fotomontaże ukazujące króla Tajlandii, Ramę IX, z twarzą małpy. "Król małp" - głosi podpis.
Taki i jemu podobne filmiki nagle zaczęły się pojawiać w sieci, gdy rządząca azjatyckim krajem junta wojskowa zaczęła tępić strony internetowe i motywować to dbałością o wizerunek króla - ostatniego w świecie władcy, któremu oddaje się boską cześć. Gdy film o "królu małp" pojawił się na YouTube, w Bangkoku natychmiast ocenzurowano cały serwis. Administrator strony nie chciał bowiem słyszeć o usunięciu filmu.

"Na naszych stronach pojawiały się już materiały jeszcze ostrzej niż tajskiego króla atakujące prezydenta USA George'a Busha "- usłyszał tajlandzki minister komunikacji, kiedy interweniował u internetowego potentata Google Inc., do którego należy serwis z domowymi filmikami.

Sami Tajowie są jednak zadowoleni z wprowadzenia cenzury serwisu YouTube. Król cieszy się bowiem szacunkiem, jakiego europejscy monarchowie mogą mu tylko pozazdrościć. W buddyjskich świątyniach stoją jego posążki, a na targu amuletów pod pałacem królewskim w Bangkoku figurki władcy cieszą się równie wielkim wzięciem jak statuetki Buddy. Rama IX, zasiadający na tronie od 60 lat, najdłużej panujący monarcha na świecie, przetrwał kilkanaście zamachów stanu i wiele prób zaprowadzenia demokracji. To jedyne, co w tym chwiejnym azjatyckim kraju jest stałe.

Cudzoziemcom trudno to zrozumieć. Ofiarą tego niezrozumienia padł niedawno 57-letni Szwajcar, który został skazany na 10 lat więzienia za to, że pomazał sprejem pięć portretów króla i jego małżonki. Na nic zdały się tłumaczenia adwokata, że klient był pijany.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj