Japońskie dzieci dobrze wiedzą, co to pot i łzy. Ciężko trenują zapasy od najmłodszych lat. Już w podstawówkach walczą w turniejach i robią wszystko, by pokonać swych przeciwników. A nagrodą dla małego zwycięzcy jest... mały puchar.
Dzieci walczą w tych samych turniejach co dorośli. Wszystko po to, by pokazać, że te pojedynki są traktowane równie poważnie co walki dorosłych. Po to, by dla dzieciaków ten sport stał się czymś ważnym. I na twarzach małych zawodników, widać, że te zapasy to nie zabawa.
Dzieciaki turlają się po matach jak dorośli zawodnicy. Wszystko według zasad prawdziwych zapasów. Stosują dźwignie i wszystkie rzuty, którymi posługują się ich starsi koledzy. A dla zwycięzcy przygotowano puchar, który jest trochę mniejszą kopią nagrody dla dużych zwycięzców.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|