Dziennik Gazeta Prawana logo

Iran rozpętał regionalny wyścig zbrojeń

13 października 2007, 14:16
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Teheran straszy już nie tylko Zachód. Szyitów z Iranu i ich bomby atomowej boją się także sunnickie kraje arabskie. Dlatego Arabia Saudyjska i inne kraje regionu też chcą mieć broń jądrową. Król Abdulach nakazał już budowę kilku reaktorów atomowych.

Abdulach i inni przywódcy boją się, że uzbrojeni w atom szyici rozpętają na Bliskim Wschodzie świętą wojnę wymierzoną nie tylko w Amerykanów czy Izrael. Na ich celowniku mogą się znaleźć przede wszystkim sunnici, czyli odłam islamu, który Teheran uważa za herezję. Dlatego wierzą, że jedyną szansą na powstrzymanie szalonych ajatollahów jest własna bomba atomowa. Bo groźba odwetu powstrzyma Iran przed atakiem.

Arabowie szukają już pomocy w organizowaniu broni atomowej. Dlatego prezydent Rosji Władimir Putin był przyjmowany w Rijadzie ze wszystkimi honorami. Bo, o ile Amerykanie są przeciw rozprzestrzenianiu się broni jądrowej, to Rosji jest wszystko jedno. Moskwa może sprzedać technologie każdemu, kto ma dolary. A Arabowie są w stanie zapłacić za atom bardzo dużo.

Śladem Arabii Saudyjskiej chcą pójść także inne kraje. Nikt nie chce przecież, by jego państwo stało się celem dla irańskiego dżihadu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj