Dziennik Gazeta Prawana logo

Roboty nie będą celować w ludzi, a w broń

13 października 2007, 14:16
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Prawa dotyczące tworzenia robotów i konwencje genewskie zakazują automatycznym systemom uzbrojenia strzelać do ludzi, jeśli nie wyda na to zgody operator takiej maszyny. Ale wraz z rozwojem sztucznej inteligencji Amerykanie chcą te prawa lekko nagiąć - tak, by robotów nie trzeba było kontrolować

Maszyny nie będą więc zaprogramowane, by strzelać do ludzi a... do trzymanej przez nich broni. Tak więc bezzałogowe samoloty nie ostrzelają człowieka, a karabin, który przeciwnik trzyma w ręku. A że od serii strzałów zginie także człowiek? To coś w rodzaju "efektu ubocznego". Ale wszystko zgodnie z prawem i wszelkimi konwencjami - przecież maszyny nie celowały w człowieka.

Pomysł przedstawił John Canning, główny inżynier do spraw uzbrojenia marynarki USA. Ale jego idee podchwycili już inni amerykańscy dowódcy. Dla nich to bardzo wygodne rozwiązanie - w przyszłości będą mogli wysłać na front oddział robotów, a maszyny już same zrobią, co trzeba.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj