Ale pasztet! Pięć tysięcy królików sparaliżowało autostradę Wiedeń - Budapeszt. Zwierzątka wypadły na drogę, gdy przewożąca je ciężarówka przewróciła się. Policjanci zablokowali drogę, by wyłapać zwierzęta i żeby nic ich nie rozjechało.
"Nie o to chodzi, by złapać króliczka, ale by gonić go" - musieli nucić kierowcy, patrząc, jak policjanci biegają po drodze i otaczających ją polach, by złapać jak najwięcej zwierzątek.
Znienacka uwolnione zwierzątka trzeba było wyłapać, zanim samochody nie zrobiły pasztetu na jezdni. Gdy wreszcie zebrano uciekinierów, a przynajmniej większość z nich, samochody znów mogły pomknąć autostradą.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|