"Ta wojna jest przegrana" - powiedział prezydentowi Bushowi przywódca demokratycznej większości w Senacie Harry Reid. Uważa, że seria środowych zamachów w Bagdadzie, w której zginęło prawie 200 osób świadczy, iż nowe plany taktyczne Busha, przewidujące zwiększenie kontyngentu wojskowego "nie przynoszą żadnych skutków".

Reid powiedział, że w rozmowie z Bushem starał się przypomnieć fazę wojny w Wietnamie z połowy lat sześćdziesiątych, kiedy to ówczesny prezydent USA Lyndon Johnson podejmował decyzję w sprawie wysłania do Wietnamu tysięcy nowych żołnierzy, choć wiedział, że konflikt ten jest nie do wygrania.

Kilka godzin później, już na forum Senatu, przywódca demokratycznej większości powiedział, że tylko działania dyplomatyczne mogą zakończyć konflikt w Iraku. Nawiązując do gorącej debaty w sprawie dalszego budżetu wojennego Reid oświadczył, że ustawa na ten temat winna zawierać terminarz wycofania wojsk amerykańskich.