"Cześć, mam na imię Lauren. Mam 14 lat, mieszkam w Nowym Jorku" - takie ogłoszenie można było znaleźć na jednym z amerykańskich serwisów randkowych. Na odpowiedzi nie trzeba było długo czekać. Ze śliczną dziewczynką ze zdjęcia spotkać się chciało wielu dorosłych mężczyzn. I właśnie na to czekała policja.

Lauren zaczynała rozmawiać z mężczyznami. Gdy chcieli się z nią umówić, zgadzała się. Zapraszała ich do swojego domu. Tam jednak czekali już na nich policjanci i kajdanki. "Bałam się, choć policja cały czas była ze mną. Wiedziałam, że jestem bezpieczna, ale i tak się denerwowałam" - wyznała Lauren.

Policja zapowiada, że to jeszcze nie koniec akcji. Za kratki trafić może kolejnych sześciu mężczyzn.