A to dlatego, że w niecały miesiąc nie uda się zorganizować wyborów. "Cały czas mam nadzieję na rozwiązanie problemów Ukrainy w sposób demokratyczny i środkami politycznymi" - powiedział Wiktor Juszczenko, który spotkał się z liderami ukraińskiej opozycji i koalicji rządzącej.

Kancelaria prezydenta Ukrainy poinformowała, że podczas spotkania rozmawiano o terminie wcześniejszych wyborów. Jednak odbywało się ono bez udziału premiera Wiktora Janukowycza, który uważa, że działania prezydenta są sprzeczne z konstytucją. I domaga się dodatkowo cofnięcia prezydenckiego dekretu o rozwiązaniu parlamentu. Opozycyjna Partia Regionów już zapowiada ostrą odpowiedź na krok Juszczenki, włącznie z ewentualnym usunięciem go ze stanowiska.

Kryzys polityczny na Ukrainie wybuchł na początku kwietnia, kiedy prezydent Juszczenko rozwiązał parlament i wyznaczył przedterminowe wybory. Głosowanie ostatecznie ma się odbyć 24 czerwca. Oczywiście o ile Sąd Konstytucyjny nie stwierdzi, że decyzja Juszczenki była bezprawna. A to dlatego, że rządząca koalicja Partii Regionów Ukrainy, socjalistów i komunistów uważa, że dekret przeczy konstytucji i skierowała sprawę właśnie do Sądu Konstytucyjnego.