Polaków w Wielkiej Brytanii jest na pęczki. I nic dziwnego, że Brytyjczycy chcą skusić naszych rodaków do wydawania ciężko zarobionych pieniędzy na Wyspach. Jak? Muzeum Beatlesów w Liverpoolu wpadło na pomysł, by lektor w przewodniku audio po muzeum mówił po polsku. "Dzięki temu więcej Polaków będzie nas odwiedzać" - mówią bez wątpliwości szefowie muzeum.
Ale liczą oni nie tylko na większą liczbę odwiedzin. "Zauważyliśmy, że wprowadzając nowe wersje językowe przewodników, turyści - słuchając o Beatlesach w ojczystym języku - spędzają u nas więcej czasu" - mówią szefowie muzeum Beatlesów.
Jak to tłumaczą? "Turyści czują się dowartościowani, gdy przewodnik mówi w ich ojczystym języku i chętniej odwiedzają takie miejsca" - twierdzi Jerry Goldman, dyrektor muzeum.
A w Liverpoolu i okolicach pracuje bardzo dużo Polaków. "A my wiemy, że Beatlesi są bardzo popularni w Polsce" - twierdzi Goldman i liczy, że muzeum brytyjskiego zespołu będą teraz odwiedzać rzesze naszych rodaków.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane