Ale liczą oni nie tylko na większą liczbę odwiedzin. "Zauważyliśmy, że wprowadzając nowe wersje językowe przewodników, turyści - słuchając o Beatlesach w ojczystym języku - spędzają u nas więcej czasu" - mówią szefowie muzeum Beatlesów.

Jak to tłumaczą? "Turyści czują się dowartościowani, gdy przewodnik mówi w ich ojczystym języku i chętniej odwiedzają takie miejsca" - twierdzi Jerry Goldman, dyrektor muzeum.

A w Liverpoolu i okolicach pracuje bardzo dużo Polaków. "A my wiemy, że Beatlesi są bardzo popularni w Polsce" - twierdzi Goldman i liczy, że muzeum brytyjskiego zespołu będą teraz odwiedzać rzesze naszych rodaków.