Dziennik Gazeta Prawana logo

W Afganistanie będzie więcej zamachów

13 października 2007, 15:09
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Na naszych żołnierzy czeka w Afganistanie prawdziwe piekło. Nowy dowódca talibów zagroził właśnie zwiększeniem liczby ataków samobójczych na - jak to nazwał - siły niewiernych. Ma to być zemsta za śmierć dotychczasowego watażki mułły Dadullaha, zabitego 11 maja przez siły koalicji.

Nowy dowódca to brat zabitego mułły. W nagraniu wezwał swoich podwładnych do pomszczenia śmierci Dadullaha. "Musicie zintensyfikować ataki przeciwko siłom niewiernych" - mówił mężczyzna, który przedstawił się jako Dadullah Mansur. Zapewnił też, że po stronie talibów jest wielu chętnych do oddania życia.

Jednak nie tylko sama śmierć mułły Dadullaha zagrzewa talibów do ataków. Są rozjuszeni faktem, że koalicjanci cały czas przetrzymują ciało ich dawnego przywódcy. Sam mułła Omar - przywódca Talibanu - zagroził "surowymi represjami", jeśli władze nie zwrócą zwłok. Także prezydent Afganistanu - prezydent Hamid Karzaj - włączył się w tę drażliwą dyskusję.

Tylko dzisiaj w wybuchu w północno-zachodnim Afganistanie zginął żołnierz Międzynarodowych Sił Wsparcia Bezpieczeństwa Afganistanu (ISAF) z fińskiego kontyngentu. Dwaj norwescy żołnierze zostali lekko ranni.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj