Dziennik Gazeta Prawana logo

Zabijał pacjentów, teraz wyszedł z więzienia

13 października 2007, 15:22
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Lekarz Jack Kevorkian, osławiony "Doktor Śmierć", jest na wolności. Po ośmiu latach wyszedł na warunkowe zwolnienie z więzienia w stanie Michigan w USA. Lekarz zabił 130 nieuleczalnie chorych pacjentów, którzy prosili o go eutanazję. Skonstruował do tego specjalną maszynę, która po naciśnięciu guzika podawała truciznę.

79-letni obecnie Kevorkian w 1999 roku został skazany przez sąd w Michigan na 10 lat więzienia za morderstwo tylko jednego pacjenta. Dlatego, że sam zaaplikował choremu śmiertelny zastrzyk. Za zgodą rodziny doktor sfilmował zabieg. Mężczyzna na taśmie wideo potwierdził, że chce umrzeć i godzi się na zastrzyk. Jego ostatnie chwile pokazała telewizja CBS.

"Doktor śmierć" miał wcześniej cztery procesy, ale nie skazano go w nich, bo dopiero w 1998 roku stan Michigan uchwalił ustawę zakazującą pomocy w samobójstwie.

Kevorkian zapowiedział już, że na wolności bdzie przekonywał wszystkich do zalegalizowania eutanazji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj