Dziennik Gazeta Prawana logo

Studentka z USA prowadzi sierociniec w Indiach

13 października 2007, 15:32
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Co drobna 23-letnia studentka z Atlanty robi w indyjskich slumsach? Prowadzi dom dla dzieci ulicy. Ma już dziewięcioro podopiecznych, a pod swoje skrzydła planuje wziąć jeszcze szóstkę. Wszystko z potrzeby pomagania innym, za pieniądze od znajomych lub przypadkowych darczyńców.
Do Indii wybrała się w połowie studiów i szybko zapuściła tam korzenie. Nie zamieszkała jednak na słonecznej plaży Goa. Wybrała pomoc niechcianym dzieciom z rodzin alkoholików i przestępców. Znalazła dla nich czas i serce. Dzięki niej trafiły do szkół, zaczęły uczyć się angielskiego.

Elizabeth Sholtys największy prezent dostała od swojego kolegi z uczelni, najlepszego studenta na roku. Robby Brown nie wahał się, by przekazać jej swoją nagrodę - 20 tys. dolarów. Bez tych pieniędzy Sholtys musiałaby niemal żebrać o pomoc u obcych ludzi.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj