Do Indii wybrała się w połowie studiów i szybko zapuściła tam korzenie. Nie zamieszkała jednak na słonecznej plaży Goa. Wybrała pomoc niechcianym dzieciom z rodzin alkoholików i przestępców. Znalazła dla nich czas i serce. Dzięki niej trafiły do szkół, zaczęły uczyć się angielskiego.
Elizabeth Sholtys największy prezent dostała od swojego kolegi z uczelni, najlepszego studenta na roku. Robby Brown nie wahał się, by przekazać jej swoją nagrodę - 20 tys. dolarów. Bez tych pieniędzy Sholtys musiałaby niemal żebrać o pomoc u obcych ludzi.
Co drobna 23-letnia studentka z Atlanty robi w indyjskich slumsach? Prowadzi dom dla dzieci ulicy. Ma już dziewięcioro podopiecznych, a pod swoje skrzydła planuje wziąć jeszcze szóstkę. Wszystko z potrzeby pomagania innym, za pieniądze od znajomych lub przypadkowych darczyńców.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Reklama
Reklama
Reklama