W parku rozrywki nagle zgasło światło, stanęły karuzele i... kolejka górska. Na szczycie jednej pętli stały wagoniki, w których pasażerowie wisieli głową w dół. Obsługa robiła, co mogła, by przywrócić zasilanie, jednak technicy nie potrafili usunąć awarii. Przerażonych ludzi uratowali strażacy. Podjechali wozem z drabiną pod kolejkę i ściągnęli pasażerów bezpiecznie na dół.
Do szpitala trafił jeden z uwięzionych. Jay Plummer skarżył się na ból głowy i szyi, więc lekarze woleli nie ryzykować. Na razie nie wiadomo, dlaczego kolejka stanęła. Technicy podejrzewają, że na linie energetyczne albo spadło drzewo, albo wskoczył na nie jakiś zwierzak.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
