Pół godziny strachu. Aż 30 minut musieli spędzić, wisząc głową w dół, pasażerowie kolejki górskiej w Arkansas. Nagle wyłączył się prąd i wagoniki stanęły na szczycie jednej z pętli. Na szczęście strażakom udało się uratować pasażerów wagoników.
W parku rozrywki nagle zgasło światło, stanęły karuzele i... kolejka górska. Na szczycie jednej pętli stały wagoniki, w których pasażerowie wisieli głową w dół. Obsługa robiła, co mogła, by przywrócić zasilanie, jednak technicy nie potrafili usunąć awarii. Przerażonych ludzi uratowali strażacy. Podjechali wozem z drabiną pod kolejkę i ściągnęli pasażerów bezpiecznie na dół.
Do szpitala trafił jeden z uwięzionych. Jay Plummer skarżył się na ból głowy i szyi, więc lekarze woleli nie ryzykować. Na razie nie wiadomo, dlaczego kolejka stanęła. Technicy podejrzewają, że na linie energetyczne albo spadło drzewo, albo wskoczył na nie jakiś zwierzak.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|