Dziennik Gazeta Prawana logo

Szare kocyki zastąpiły słonikom mamę

13 października 2007, 15:55
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Małe słoniki-sieroty boją się nawet wtedy, gdy są karmione. Nie czując ciepła mamy, odwracają głowy i cofają się. Gdy jednak powiesić nad nimi zwykły szary kocyk, od razu robią się śmielsze. Trąc końcem trąby po "brzuchu mamy", pewniej chwytają swoje jedzenie. Tak wygląda karmienie w sierocińcu dla słoni w Nairobi.

Od 1987 roku ośrodek David Sheldrick Wildlife Trust "odhodował" ponad 70 maluchów. Większość karmiona była właśnie przy pomocy owego "kocyka pocieszenia", jak zapewniają prowadzący ośrodek Daphne Sheldrick i jej córka Angela.

Trochę swojego serca i pieniędzy zwykły zostawiać też słynne gwiazdy i biznesmeni, na przykład aktorka Keira Knightley i Richard Branson, założyciel koncernu Virgin.

Słoniki mogą też liczyć na wykwalifikowaną pomoc medyczną. Przed miesiącem do Nairobi przyjechała brytyjska specjalistka od aromatoterapii zwierząt, Caroline Ingraham. Olejkiem z roślin rosnących wokół ośrodka wyleczyła nadmierne burczenie i niepokój w słoniowych brzuszkach. Zwierzęta musiały przejść dietę, pijąc mleczną miksturę, najbardziej zbliżoną do naturalnego, matczynego mleka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj