"W Japonii ludzie starają się nie dostrzegać, że dookoła żyją mniejszości seksualne. Moją rolą będzie pokazanie Japończykom, że tu jesteśmy" - przekonuje Otsuji. O ile na Zachodzie temat praw gejów trafia na pierwsze strony gazet, w Japonii jest on sprawą prywatną. Dlatego telewizja CNN została poproszona, by nie nagrywać twarzy osób obecnych na przedwyborczym spotkaniu Otsuji.
Kobieta skarży się, że opierające się na twardych zasadach japońskie społeczeństwo nie ułatwia życia ludziom takim jak ona. "Panuje tu niezwykle silna tradycja wstydu jednostki, który staje się wstydem całej rodziny" - tłumaczy. Gdy powiedziała matce, że jest lesbijką, ta oburzyła się i do tematu nie wracały przez 3-4 lata. Sama Kanako Otsuji publicznie przyznała się do homoseksualizmu rok temu, podczas jednej z dużych demonstracji gejowskich.
By zapewnić swoich wyborców o szczerości działań, swoje biuro otworzyła w "gejowskiej dzielnicy" rodzinnego Tokio. Wspomagana przez żonę, startuje w wyborach i zamierza wygrać, by wspomagać japońskich gejów i lesbijki.
Kanako Otsuji przyciąga na swoje wyborcze imprezy tłumy tych, którzy wolą nie pojawiać się na innych wiecach. Są wśród nich przede wszystkim geje i lesbijki. A to dlatego, że jest ona pierwszą kandydatką do japońskiego parlamentu, która otwarcie przyznaje się do homoseksualizmu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Powiązane
Reklama
Reklama
Reklama