Dziennik Gazeta Prawana logo

Amerykańscy kandydaci chcą wsparcia "Żelaznej Damy"

13 października 2007, 16:34
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Wszyscy kandydaci na prezydenta USA, walczący o nominację Partii Republikańskiej walczą o każde wsparcie, by przekonać wyborców, że są prawdziwymi konserwatystami. A któż może przekonać o tym lepiej niż... była brytyjska premier, Margaret Thatcher?

Dlatego Rudolf Giuliani, Fred Thompson i Mitt Romney politycy na wyścigi pędzą do Wielkiej Brytanii by przekonać "Żelazną damę", że są godnymi następcami Ronalda Reagana i będą dobrymi, konserwatywnymi przywódcami. Każdy chce wygłosić odczyt w instytucie, któremu baronowa Thatcher patronuje i opowiedzieć wiele frazesów o jej roli w historii.

A była premier, jak prawdziwa wytrawna polityk, tylko milczy. Doskonale wie, że Amerykanie powiedzą wszystko, by dostać jej błogosławieństwo. Dlatego woli najpierw popatrzeć, co mówią na amerykańskich konwencjach wyborczych, jaki mają program i co do tej pory zrobili. Dopiero potem "ikona konserwatyzmu" zdecyduje, kogo poprzeć.

Jej błogosławieństwo powinno wystarczyć, by zdobyć głosy prawicowych wyborców. Pozostaje nadzieja, że "Żelazna Dama" wybierze tego, który dorówna temu, co osiągnęła ona i Ronald Reagan.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj